Kliknij, aby zobaczyć fotogalerię Złoczewscy policjanci zatrzymali 37‑letniego mężczyznę podejrzanego o serię brutalnych przestępstw wobec swojej partnerki. Według ustaleń śledczych sprawca miał stosować wobec kobiety przemoc fizyczną i psychiczną, grozić jej pozbawieniem życia, a także dopuścić się przestępstw na tle seksualnym. Ze szczególnym okrucieństwem znęcał się również nad jej psem, doprowadzając do jego śmierci. Sąd, na wniosek Prokuratora Rejonowego w Sieradzu, zastosował wobec zatrzymanego tymczasowy areszt. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Do interwencji doszło 29 stycznia 2026 roku w godzinach porannych. Do dzielnicowego komisariatu w Złoczewie zadzwoniła roztrzęsiona kobieta, informując, że była przetrzymywana w mieszkaniu przez swojego partnera. Jak relacjonowała, udało jej się opuścić lokal podstępem i ukryć w pobliżu, skąd prosiła o natychmiastową pomoc.
Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. Zastali tam zaskoczonego 37‑latka, którego zatrzymali. Funkcjonariusze dotarli również do zgłaszającej, którą przewieziono do komisariatu. 35‑latka złożyła zawiadomienie, opisując wielomiesięczną przemoc, jakiej doświadczała. Zeznała, że partner bił ją, zastraszał, poniżał oraz dopuszczał się wobec niej czynów o charakterze seksualnym. Na szczęście kobieta nie odniosła poważnych obrażeń.
W toku dalszych czynności ustalono, że mężczyzna znęcał się również nad jej psem rasy maltańczyk. Zwierzę miało być wielokrotnie rzucane o ścianę, a następnie wyrzucone przez okno, co doprowadziło do jego śmierci. Martwe ciało psa sprawca porzucił za ogrodzeniem pobliskiej posesji.
Na miejsce odnalezienia zwierzęcia skierowano technika kryminalistyki oraz pracowników Inspekcji Weterynaryjnej. Przeprowadzono oględziny, a truchło psa zabezpieczono do dalszych badań. W czynności włączyli się również śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Zatrzymany usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące znęcania się nad partnerką, uszkodzenia ciała, przestępstw na tle seksualnym oraz znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad psem. Prokurator wystąpił o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu, który sąd uwzględnił. Jak ustalono, mężczyzna wcześniej nie wchodził w konflikt z prawem.