Kliknij, aby zobaczyć powiększenie 17 czerwca 2026 roku około godziny 20.00 90‑letnia mieszkanka powiatu padła ofiarą klasycznego oszustwa metodą "na wnuczka". Do seniorki zadzwoniła kobieta, która podając się za jej wnuczkę, twierdziła, że spowodowała śmiertelny wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy, aby "wykupić się" z aresztu. Rozmówczyni poinformowała, że wkrótce skontaktuje się z nią inna osoba, która wyjaśni, jak przekazać gotówkę.
Po kilku minutach zadzwonił mężczyzna, żądając 70 tysięcy złotych tytułem rzekomej kaucji. Cały czas prowadził rozmowę z seniorką, zabraniając jej się rozłączać. Wkrótce do drzwi kobiety zapukał kolejny mężczyzna, podający się za osobę wysłaną po pieniądze. 90‑latka przekazała mu prawie 63 tysiące złotych, wierząc, że pomaga wnuczce uniknąć więzienia.
Dzięki intensywnym działaniom operacyjnym oraz wcześniejszym ustaleniom policjanci z wydziału kryminalnego zatrzymali "odbieraka" na klatce schodowej jednego z bloków. Okazał się nim 21‑letni mieszkaniec Łodzi. Przy mężczyźnie znaleziono saszetkę z pieniędzmi należącymi do seniorki. Funkcjonariusze odzyskali całą przekazaną kwotę, która wróci do pokrzywdzonej.
Zatrzymany trafił do policyjnej celi. Jak ustalono, pełnił w przestępczym procederze rolę tzw. "odbieraka", czyli osoby odpowiedzialnej za fizyczne przejmowanie pieniędzy od ofiar. Prokurator Rejonowy w Sieradzu przedstawił mu zarzut oszustwa. Sąd, uwzględniając wniosek prokuratora, zastosował wobec 21‑latka trzymiesięczny tymczasowy areszt. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był wcześniej notowany przez policję.