Kliknij, aby zobaczyć powiększenie Rutynowa interwencja sieradzkich policjantów zakończyła się zatrzymaniem dwóch mieszkańców miasta. W samochodzie i w mieszkaniu jednego z nich funkcjonariusze znaleźli ponad 200 gramów narkotyków. Obaj usłyszeli prokuratorskie zarzuty.
Policjanci ogniwa patrolowego sieradzkiej komendy zatrzymali 19-letniego kierowcę fiata oraz jego 21-letniego pasażera po tym, jak w ich samochodzie znaleziono znaczną ilość narkotyków. Do interwencji doszło 15 lutego 2026 roku około godziny 14 na ulicy Podrzecze w Sieradzu. Mundurowi zwrócili uwagę na zaparkowany pojazd i dwóch mężczyzn siedzących w środku. Zachowanie kierowcy wzbudziło ich podejrzenia, które szybko okazały się uzasadnione.
W trakcie kontroli policjanci odkryli w schowku drzwi foliowe torebki z białym kryształem. Kolejne substancje ujawniono podczas przeszukania pojazdu - w środku znajdował się słoik z zielonym suszem, plecak z następnymi porcjami narkotyków, waga do ich porcjowania oraz kilka tysięcy złotych. Funkcjonariusze zabezpieczyli również środki odurzające w mieszkaniu 21-latka. Łącznie policja przejęła ponad 200 gramów marihuany i amfetaminy.
W toku czynności ustalono, że 19-letni kierowca prowadził samochód pod wpływem narkotyków. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Młodszy z nich usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających oraz kierowania pojazdem pod ich wpływem. Zatrzymano mu prawo jazdy, a za popełnione przestępstwa grozi mu do 10 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna. 21-latek odpowie za posiadanie narkotyków, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Jak podaje policja, żaden z zatrzymanych nie był wcześniej notowany.