Sieradz

szukaj w serwisie
zaloguj Przypomnij dane

Wiadomości / Sieradz

Ustaw mniejszą czcionkę
Ustaw standardową czcionkę
Ustaw większą czcionkę
Kliknij, aby zobaczyć fotogalerię

Historia więzienia na Radogoszczu

Redakcja, 20.02.2017, 17:30

Do artykułu dołączona jest fotogaleria

Klub Historyczny im. gen. Stefana Roweckiego "Grota" zorganizował spotkanie z Jadwigą Pinkowską, pracownikiem Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi Oddział Martyrologii Radogoszcz. W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu wygłosiła ona prelekcję na temat niemieckiego więzienia na Radogoszczu.

← REKLAMA

Ile osób przewinęło się przez więzienie na łódzkim Radogoszczu - nie wiadomo. - Przesłuchiwany w 1947 r. komendant więzienia Walter Pelzhausen zeznał, że było ich 40 tys. i taką liczbę oficjalnie przyjęto, ale jak bliska jest ona prawdy, nie wiadomo, bo rejestry więźniów zaginęły - mówi Jadwiga Pinkowska. Z tych 40 tys. około 3 tys. nie przeżyło pobytu w więzieniu, a połowa zginęła podczas masakry urządzonej przez załogę w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r. w obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej.

Było to więzienie przejściowe. Przywiezieni na Radogoszcz ludzie przebywali tu najwyżej dwa miesiące, po czym trafiali albo do gett, albo do innych więzień czy obozów pracy przymusowej, albo do obozów koncentracyjnych. W najlepszej sytuacji była garstka szczęśliwców, których po krótkim pobycie uwolniono. - Los pozostałych był godny pożałowania. Torturowani, głodzeni, bestialsko bici i maltretowani przez sadystyczną załogę więzienia z błahych powodów, a często i bez nich, ginęli. Ci, którym udało się ujść z życiem i szczęśliwie przetrwać wojnę, wspominali później, że podczas pobytu na Radogoszczu modlili się o szybki transport, choćby i do obozu koncentracyjnego. Najgorszą sławą okryta była izba chorych, zwana przez więźniów wykańczalnią. Kto tam trafił, było pewne, że żywy nie wróci. Nawet najbardziej schorowani i wycieńczeni więźniowie nie chcieli tam iść. Izba chorych była miejscem eksterminacji zwłaszcza ludzi starszych wiekiem - opowiada Jadwiga Pinkowska. Ofiary doraźnych rozpraw sądowych natychmiast wywożono do pobliskich lasów i rozstrzeliwano.

Na Radogoszczu więziono przede wszystkim polskich mężczyzn, ale zdarzały się wyjątki, gdy przywożono tam kobiety i Żydów. Tych ostatnich przetrzymywano tylko do momentu utworzenia łódzkiego getta, dokąd ich zaraz zabrano. Wiadomo też, że krótko w radogoskim więzieniu przebywała duża grupa radzieckich jeńców wojennych. Jak liczna była, nikt nie potrafi dziś powiedzieć. Większość więźniów to osoby oskarżone o przestępstwa przeciwko interesom III Rzeszy, a więc o szmuglowanie żywności ze wsi do miast czy ucieczkę z wywózek na przymusowe roboty do Niemiec. Tutaj też zwożono zupełnie niewinnych ludzi, schwytanych w łapankach na ulicach Łodzi i miast Kraju Warty.

W styczniu 1945 r. więźniowie Radogoszcza podzielili tragiczny los osadzonych w innych miejscach przetrzymywania - Niemcy, by zatrzeć ślady zbrodniczej działalności, przystąpili do mordowania przetrzymywanych ludzi. Gdy Rosjanie podchodzili pod Zgierz, wachmani zaczęli rozstrzeliwać więźniów w celach, ale wobec ich oporu postanowili podpalić budynki.

W ciągu jednej nocy zginęło 1,5 tys. ludzi, ocalało zaledwie 30. Część ofiar łodzianie zidentyfikowali od razu po ucieczce Niemców. Bliscy lub znajomi przenieśli ich na miejskie cmentarze. Pozostałym 18 lutego 1945 zorganizowano zbiorowy pogrzeb, który stał się patriotyczną, antyniemiecką manifestacją.

Najnowsze ogłoszenia

Komentarze (0)

  • Dodaj komentarz jako pierwszy!
~ Użytkownik niezarejestrowany [zarejestruj się w 30 sekund]
Wszystkie komentarze umieszczone pod informacjami prasowymi w portalu Sieradz.com.pl nie są moderowane w czasie rzeczywistym, nie są więc weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać bezpośrednio do Wydawcy portalu.
Dodając komentarz na niniejszej stronie internetowej, autor tego komentarza oświadcza, że rozumie i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo Wydawcy portalu Sieradz.com.pl do usunięcia lub modyfikacji wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez Wydawcę portalu Sieradz.com.pl. Autor tego komentarza oświadcza również, że rozumie i akceptuje Regulamin portalu Sieradz.com.pl.
dodaj komentarz

Jesteś świadkiem jakiegoś zdarzenia?

Coś ciekawego dzieje się w Twojej miejscowości?

Masz zdjęcie, które będzie
wydarzeniem dnia?

Bulwersuje Cię zachowanie innych?

Pisz, przysyłaj zdjęcia, dzwoń!

tel. 888 4 55 666

redakcja@sieradz.com.pl

Gwarantujemy pełną anonimowość!
W nauce istnieje tylko fizyka, reszta to zbieranie znaczków.
© 2011-2017 MK-Media
zamknij
okanuluj